Folklor

Kilkanaście lat temu azjatyckie horrory dotarły do kręgu zainteresowań zachodnich fanów kina. Sukces adaptacji japońskiej powieści Ringu wpłynął znacząco na światowe kino. Wielu kinomanów otworzyło się na produkcje z odległych krajów. Przez kilka lat zasypywani byliśmy masą naśladowców opowieści o Sadako a do amerykańskiego kina wkroczyła moda na rimejki straszaków z Dalekiego Wschodu. Teraz sytuacja wygląda trochę inaczej i moda na duchy rodem z Japonii minęła. Jednak szeroko pojęte kino pozyskało tak wielu fanów, że produkcje takie jak Folklor mogą pojawić się na platformach takich jak HBO.

Folklor to interesujący projekt stworzony przez HBO Asia. Mamy doczytania z horrorową antologią składająca się z 6 filmów stworzonych przez twórców z Indonezji, Japonii, Singapuru, Tajlandii, Malezji i Korei Południowej. Każda z 50 minutowych produkcji ma za zadanie nie tylko nas wystraszyć, ale także przybliżyć nam kulturę danego państwa.

Sam pomysł na antologie tego typu jest naprawdę ciekawy. Reprezentanci różnych krajów mają okazję przedstawić swoje podejście do strachu i przybliżyć nam swoją kulturę i tradycję. Daje to nadzieję na stworzenie czegoś naprawdę dobrego. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę Three.. Extremes z 2004 roku. Produkcja zawierająca segmenty za które odpowiadali Takashii Miike, Fruit Chan i Park Chan-woo to jedna z najlepszych horrorowych antologii jakie kiedykolwiek powstały.

Za Folklor nie odpowiadają twórcy tego samego kalibru co wspomniana trójka, więc trochę trudno liczyć na coś co przebije twory kultowych reżyserów. Jednak nie należy z góry skreślać tego projektu. W końcu może się okazać, że twórcy odpowiedzialni za odcinki Folkloru również będą rozpoznawalni na całym świecie?

A Mothers Love

Pierwszy odcinek serii to film zatytułowany A Mothers Love. Jest to opowieść o samotnej matce wychowującej młodego syna z potworem z indonezyjskiego folkloru w tle.

2018_09_18_54095_1537272596._medium

A Mothers Love koncentruje się na kobiecie samotnie wychowującej swojego młodego syna. Aby związać koniec z końcem kobieta wykonuje pracę sprzątaczki i podejmuje się różnych prostych robótek, które pozwolą jej zarobić na jedzenie. Marni wraz ze swoim synem trafia do opuszczonego domu, w którym ma przebywać przez jakiś czas. Podejrzanie dźwięki sprawiają, że kobieta udaje się na poddasze, które okazuje się być więzieniem grupy zaniedbanych dzieci porwanych ze swych domów. Odnalezienie dzieci jest medialnym wydarzeniem i jednym z komentatorów jest spec od zjawisk paranormalnych. Wyjawia on, że za porwaniem dzieci i karmieniem ich odchodami stoi Wewe Gombel, czyli potwór porywający z domów niekochane dzieci. Mężczyzna ostrzega także, że Wewe dokona zemsty na tym kto pozbawił ją dzieci. Marni dalej wiedzie swój trudny żywot ale zaczyna mieć coraz większe problemy ze swoim synem. Dziecko zdaje się sprawiać problemy i relacje pomiędzy matką a synem pogarszają się. Do tego wokoło zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Ktoś brudzi ściany w ich domu, świeżo wyprane prześcieradła są ubrudzone i tak dalej. Nagle wściekła Marni zdaje sobie sprawę, ze coś jest nie tak i ciąg informacji w tym materiał telewizyjny z chwili uratowania dzieci z poddasza przekonuje bohaterkę, że jej syn zmarł jakiś czas temu wraz ze swym ojcem podczas wypadku. Kobieta wyobrażała sobie, że dziecko wciąż żyje. To doprowadza Marni do załamania psychicznego i kobieta ląduje w zakładzie psychiatrycznym. Dopiero przypadkowe spotkanie ze specem od zjawisk paranormalnych zdradza całą prawdę. Wewe Gombel zmanipulowała naszą bohaterkę tak by wydawało się jej, że nie ma syna. Potwór porwał dziecko i przechowuje je w jakimś miejscu, Marni udaje się na konfrontacje z potworem i ratuje swojego syna poprzez wzruszenie Wewe.

folkloreamotherslove2

Jako horror A Mothers Love wypada raczej przeciętnie. Większość czasu obserwujemy standardowe wątki i wiele scen to kopia czegoś co widzieliśmy wcześniej. Sytuacji nie pomaga to, że część mrożących krew w żyłach wydarzeń powiązana jest z tym, że ktoś brudzi pranie podczas suszenia. Sprawia to, że zapowiadany potwór zdaje się być nastoletnim kawalarzem a nie przerażającym stworzeniem zdolnym pozbawić kogoś życia. Przez moment robi się naprawdę słabo bo twist sygnalizowany od samego początku filmu staje się prawdą. Na szczęście jest to tylko zmyłka i historia idzie w ciekawym kierunku. Niestety wszystko kończy się zbyt szybko i finał opowieści pozostawia sporo do życzenia.

Za to potwór, którym jest Wewe Gombel to strzał w dziesiątkę. Stworzenie z lokalnych mitów jest dosyć oryginalne. Kobieta, która nie mogła mieć własnych dzieci i zdecydowała się na porywanie cudzych, źle traktowanych dzieci.

Tatami

Drugim epizodem Folkloru jest Tatami. Japońska historia o przerażających sekretach pewnej rodziny.

folklore-episode2-002-1550600326770_1280w

Jest to o tyle nietypowy odcinek, ze znaczna jego część dzieje się w ciszy. Nasz bohater jest głuchoniemy i nie słyszy ani nic nie mówi. Pierwsza połowa odcinka spędzona jest w opuszczonym miejscy, która będą nasz bohater. Mężczyzna jest dziennikarzem zajmującym się miejscami zbrodni. Nagle nasz bohater otrzymuje tekstową wiadomość od swojej matki. Śmierć ojca sprawia, że dziennikarz powraca do domu. Bohater jest nękany przez dziwne wizje, które prowadzą go do sekretnego pomieszczenia gdzie znajduje się zakrwawiony materac Tatami. Matka wyjawia bohaterowi historie rodziny i opowiada o tym jak wspólnie ze swym mężem zamordowała jego brata po to by przejąc rodzinny spadek. Para zamordowała także żonę i starszego syna męża, który byli świadkami zbrodni. Młodszy syn, który również widział co się stało stracił słuch i przestał mówić. Para postanowiła go jednak oszczędzić bo bezpłodna kobieta uznała, że będzie on nadawał się jako ich dziecko. Kobieta postanawia teraz zabić swojego „syna” po czym sama popełni samobójstwo. Jednak zakrwawione Tatami nagle ożywa i ją pożera.

Tatami to dosyć interesujący pomysł na odcinek serialu. Przez większość czasu praktycznie nic się nie dzieje i chłoniemy atmosferą zaniedbanych i opuszczonych lokacji. Każdy kto wybrał się kiedyś na zwiedzanie nawiedzonych miejsc wie jaki uczucie towarzyszy takim wyprawo. W połowie historia nabiera tempa i poznajemy sekrety rodziny mężczyzny. Szalona matka/ciotka jest naprawdę przerażającą postacią. Finał jest interesujący ale wizualnie wypada trochę głupio. Kobieta zostaje pożarta przez tytułowe Tatami w bardzo komiczny sposób.

W moim odczuciu Tatami to najbardziej nierówny odcinek całego Folkloru. Z jednej strony jest klimatycznie i przez znaczną część czasu z ekranu wycieka atmosfera. Sam pomysł na historię o sekretach rodziny i powrocie do domu to nic nowego, ale osobiście lubię ten motyw. Matka bohatera jest odpowiednio powalona i od razu wzbudza w nas podejrzenie, ze coś jest nie tak. Niestety sam finał wypada tak sobie a historia rodziny nie uderza tak mocno jak powinna. Brakuje tutaj czegoś naprawdę szokującego i w ostatnich minutach wszystko dzieje się zbyt szybko. Przez pierwsze 20 minut mamy nazwijmy to senny klimat po czym bam, bam, bam i matka zostaje pożarta przez materac. Wolałbym, żeby całość była utrzymana w atmosferze z początku .

Nobody

Kolejny odcinek to historia o tajemniczych zwłokach, której akcja dzieje się w Singapurze. Nobody opowiada o losach grupy emigrantów pracujących przy budowie chińskiego wieżowca na terenie Singapuru. Ekipa podczas prac znajduje ciało kobiety z gwoździem wbitym w kark. Na polecenie szefów jeden z pracowników ma pozbyć się zwłok i je spalić. To co będzie działo się dalej jest stosunkowo łatwe do przewidzenia.

image-w1280-1

Większość tego odcinka to obserwacja życia pracowników na budowie. Zwłoki dziewczyny nie zostały spalone a gwóźdź wyjęty z jej ciała pozwolił duchowi na swobodne poruszanie się po świecie. Widmo kroczy za chińczykiem, który je uwolnił i staje się stróżem i opiekunem mężczyzny, który opuścił rodzinę i młodą córkę by zarobić pieniądze pozwalającej jej lepiej żyć. Wraz z duchem obserwujemy jak nasz bohater jest poniewierany i to jak wyglądają jego relacje z pozostałymi pracownikami firmy budowlanej. Z początku duch dziewczyny jest dosyć niepozorny, płata psikusy i pomaga w prostych sprawach jak zagubiona koszulka. Z czasem okazuje się, że widmo jest krwiożercze i zabija tych, którzy zadrą z chińczykiem. Dowiadujemy się także, że ciało należało do młodej dziewczyny, która została napadnięta i wielokrotnie zgwałcona przez trzech przestępców. Zgodnie z lokalnymi wierzeniami wbili oni gwóźdź, w krak swojej ofiary tak by jej duch nie mógł ich prześladować. Konflikt pomiędzy pracownikami budowy a szefostwem eskaluje i dochodzi do rzezi. Nasz bohater może powstrzymać widmo za pomocą gwoździa ale nie jest w stanie tego zrobić i chce załagodzić sytuację. Chińczyk zostaje zraniony w trakcie zamieszania i trafia do szpitala. Duch jest tam razem z nim, ale dziewczynie prawdopodobnie udało się odnaleźć spokój po dokonaniu krwawej zemsty.

Głównym bohaterem jest tutaj biedny chińczyk będący przedstawicielem olbrzymiej liczby pracowników migrujących, którzy opuszczają swoje wsie i rodziny w poszukiwaniu pracy, która zapewni im lepszy byt. Z perspektywy polskiego podwórka osobom tym blisko do naszych rodaków, którzy emigrowali do krajów takich jak Wielka Brytania pozostawiając swoje dzieci w domu. Ciężka praca, życie w kiepskich warunkach by zaoszczędzić jak najwięcej pieniędzy i wysłać je rodzinie. Tak wygląda właśnie życie naszego bohatera i członków ekipy budowlanej, w której pracuje. Ten problem zostaje tutaj uwidoczniony i pokazuje nam drugie oblicze miejsc takich jak Singapur. Robotnicy z różnych krajów, często nie mówiący w tym samym języku, żyjący w warunkach, których im nikt nie pozazdrości po to by budować wieżowce, centra handlowe i apartamenty.

Nobody to dosyć sztampowy horror i historia o duchach jakich wiele. Niektóre momenty są dosyć interesujące i całkiem ciekawie wypada zestawienie lokalnych wierzeń z tym co jest nam bliskie w historiach o duchach. Największym atutem tego filmu jest jednak warstwa przybliżająca współczesne problemy pracowników migrujących i to jak często są wyzyskiwani. Interesujące jest także to, że znaczna część tego horroru dzieje się w dzień, przy blasku słońca na otwartej przestrzeni. Nie jest to coś bardzo często spotykanego tak samo jak postacie z różnych krajów porozumiewające się w rzeczywisty sposób. Wychodzi na to, że jako straszak Nobody jest przeciętniakiem

Pob

Czwarty epizod Folkloru to tajska opowieść opowieść o duchach. Pob jest nietypowym widmem, które zgadza się na wywiad z pewnym blogerem. Tak nietypowa historia sprawia, że to właśnie ten odcinek serii jest najbardziej oryginalny a zarazem najdziwniejszy.

folklore-hbo

Cała historia opiera się na wywiadzie jaki pewien bloger przeprowadza z duchem. Na początku wiemy tylko, że Pob zabił jakiegoś wysoko postawionego Amerykanina w jego domu. Podstarzały, łysy i wychudzony duch trafił do domu Amerykanina po to by go pożreć we śnie. Właściciel nie zdaje sobie sprawy że zaatakował go duch i traktuje przybysza jako głodnego biedaka, któremu należy pomóc. Pob nie zna angielskiego i nie jest w stanie porozumieć się z obcokrajowcem. Prowadzi to do komicznych sytuacji i nieporozumień. W trakcie pogawędki między człowiekiem a duchem do domu wkradają się włamywacze. Amerykanin decyduje się ich pogonić w wyniku czego zostaje zraniony. Na miejsce przybywa doktor, który zabiera widmo i przedsiębiorcę do szpitala. Po drodze Pob przypomina sobie historię własnej śmierci. Duch był wcześniej taksówkarzem, który został zamordowany podczas jednego z kursów. Finałem kolejnej komicznej sekwencji wydarzeń z udziałem tajsko-angielskiego słownika jest zamordowanie Amerykanina w jego własnym domu, praktycznie w miejscu rozpoczęcia całej przygody. Nie jest to jednak koniec tego odcinka. Zamiast napisów końcowych obserwujemy relacje pomiędzy duchem a reporterem, który dokonuje swoistego szantażu. Historia widma pojawi się w internecie tylko jeśli duch wyjawi dziennikarzowi numery toto lotka. Opowieść o duchu okazuje się sukcesem a pocieszny bloger dorobił się jeszcze na wygranej na loterii. Jedynym smutnym elementem jego życia jest umierająca matka. Pob twierdzi, że lepiej skrócić jej cierpienia. Dziennikarz proponuje nowa umowę, w której da się zabić w zamian za to by jego matka mogła żyć.

Folklore-Pob-Still-5-1-1324x883

Pob nie jest horrorem a raczej czarną komedią z krwiożerczym duchem w roli głównej. Na dokładkę ten odcinek Folkloru wyróżnia się z reszty wizualnie. Mamy bowiem opowieść zaprezentowaną głównie w czerni i bieli z minimalnym użyciem kolorów. Sceny morderstwa dokonanego przez ducha są zaprezentowane w niezwykły sposób, który wygląda jak fragment rodem z produkcji Davida Lyncha. Naprawdę dziwna i mocno surrealistyczna fabuła połączona z naprawdę wciągającą oprawą wizualną czyni z tego epizodu serii coś naprawdę wartego obejrzenia. Szkoda tylko, że jako horror ten odcinek zawodzi na całej linii. Potwór nie jest straszny w najmniejszym stopniu a większość scen z jego udziałem jest naprawdę zabawna. Z tego powodu dla wielu widzów będzie to najsłabszy z filmów wchodzących w skład Folkloru.

Toyol

Przedostatni odcinek serii pochodzi z Malezji i koncentruje się na dziwnym rytuale, który wykorzystuje zwłoki matki z dzieckiem by przywołać tytułowy Toyol. Mityczne stworzenie przynoszące niezwykłe szczęście powiązane jest z pewnym politykiem i okrutną zemstą na jego rodzinie.

1_293oZl42sho2SnIyY0sPdw

Film zaczyna się od kilku minut poświęconych młodej dziewczynie rozmyślającej nad porzuceniem swojego bobasa. Kobieta decyduje się zachować dziecko i wychować je w pojedynkę. Chwilę po tym dowiadujemy się, że dziewczyna spłonęła podczas snu wraz ze swym dzieckiem w pożarze. Ich ciała zostają wykorzystane do dziwnego rytuału, który ma przywołać stworzenie przynoszące niezwykłe szczęście swemu właścicielowi. Po tej scenie historia koncentruje się na pewnym polityku, który ma problemy z wyborcami. Lokalne źródła wody są zatrute przez co umierają wszystkie ryby. Polityk jest bezradny i postanawia skorzystać z pomocy szamana, który ma uratować akwen wodny i jego karierę. Niestety szaman okazuje się być naciągaczem a polityk jest pozostawiony z ręką w nocniku. Z pomocą przychodzi tajemnicza kobieta, która pozyskuje zaufanie mężczyzny wyjawiając mu informacje na temat zmarłego syna, o których nie wiedziała nawet żona polityka. Kobieta szybko rozprawia się z problemem ryb i zostaje bliska współpracownica i kochanką mężczyzny. Kiedy polityk jest z nią wszystko idzie dobrze a jego kariera nabiera rozpędu. Trochę dziwne, że współpracownik podejrzewający kobietę o coś złego ginie w dziwnych okolicznościach, ale kto by sobie zaprzątał tym głowę. W końcu dochodzi do tego, że kobieta jest w ciąży co zachęca polityka do rozwodu z żoną i rozpoczęcia nowego życia z tajemnicza ukochaną. Pewnej nocy mężczyzna zostaje zaatakowany przez dziwnego potwora, który zdaje się być niemowlakiem. Kobieta decyduje się wyjawić politykowi swój sekret. Otóż jej matka była kochanką pewnego bogatego i wpływowego człowieka. Nikczemny gość zgwałcił swoją własną, nastoletnią córkę po czym zmusił ją do aborcji. Ta sytuacja doprowadziła matkę dziewczyny do szaleństwa. Okazuje się, że to właśnie kobieta przeprowadziła tajemniczy rytuał z początku filmu by zemścić się na swoim ojcu. Drań jednak zmarł zanim do tego doszło i dlatego kobieta postanowiła obrać za swój cel syna swojego gwałciciela. Kobieta jest zarazem siostrą polityka jak i jego żoną a także matką ich dziwnego dziecka. To doprowadza mężczyznę do szoku. Akcja przenosi się w rok do przodu i kobieta wraz ze swoim nadnaturalnie dorosłym dzieckiem odwiedza polityka w szpitalu. Od jednego z lekarzy dowiadujemy się, ze mężczyzna dostał wylewu rok wcześniej i nie jest w stanie nawet poruszać ustami. Kobieta dokonała swojej zemsty ale z rozmowy dwóch kapłanów pomagających jej w początkowym rytuale dowiadujemy się, ze po 10 latach niezwykłego szczęścia ma wydarzyć się coś okropnego.

Toyol zaczyna się w bardzo interesujący sposób i do samego końca trzyma nas w niepewności. Trudno jest przewidzieć co wydarzy się dalej, zwłaszcza jeśli nie mamy pojęcia czym jest Toyol i jakie moce posiada. Na koniec dostajemy ciekawą historię o wyjątkowo okrutnej zemście z elementem potworów i zjawisk nadprzyrodzonych. Jako widz mamy przed sobą zagadkę i staramy się połączyć wydarzenia z początku filmu z tym co dzieje się w historii polityka. To sprawia, ze możemy zakładać, ze jak przypadło na typowy horror jest on jakoś powiązany ze śmiercią kobiety i jej dziecka. Okazuje się jednak, że ten trop jest zmyłką i historia idzie w innym, ohydniejszym kierunku.

Nie ma tutaj typowego gore a potworka widzimy dosłownie przez kilka sekund i nie wygląda on zbyt interesująco. Strach ma wzbudzać wizja okrutnej zemsty skierowanej w stronę syna, który nie chce podążać w ślady ojca tylko być kimś lepszym. Pada on jednak ofiarą własnej zachłanności albo może nie jest w stanie przezwyciężyć klątwy sprowadzonej przez tytułowego Toyola. Tak czy siak los polityka był praktycznie przesądzony od samego początku. Na dokładkę mamy tutaj nikczemnego ojca, którego czyny doprowadzają do tragedii. On sam ucieka jednak sprawiedliwości i nie musi odpowiedzieć za swoje czyny. Toyol jest prawdopodobnie najmocniejszą historią z całej antologii. Intrygująca fabuła prowadząca do mocnego zakończenia, które pozostawia trochę pytań i pozwala snuć domysły na temat tego co stanie się dalej. Brakuje tutaj trochę typowego straszenia, ale historia jest na tyle mocna, że to właśnie na niej się koncentrujemy. No i całkiem fajne jest to, że prawie wszystkie wydarzenia z tego filmu da się wytłumaczyć w normalny sposób tak jakby była to zwykła historia bez żadnych zjawisk nadprzyrodzonych.

Mongdal

Szóstym i ostatnim odcinkiem serialu jest koreańska produkcja zatytułowana Mongdal. Kolejny raz jest to historia o losach pewnej matki i jej dziecka. Tym razem jest to jednak dobrze sytuowana rodzina, która ma trochę inne problemy niż przetrwanie z dnia na dzień.

folklore-mongdal-still-1

Film rozpoczyna się od interesującej sekwencji w szkole, gdzie dwóch uczniów rozwiązuje zadanie matematyczne na tablicy. Jeden z uczniów jest popularny podczas gdy drugi nie jest lubiany przez nikogo. Ten drugi – bohater pierwszej połowy tego odcinka niszczy zdjęcie swojego „konkurenta” . Popularny chłopak zaczyna krwawic i płakać. To wprowadzenie okazuje się być jedynie snem ale pokazuje nam stan psychiczny kolesia, którego będziemy śledzić przez kilkanaście minut. W chwilę później mamy możliwość zaobserwowania relacji pomiędzy nastoletnim uczniem a jego matką – dyrektorką lokalnej szkoły. Chłopak wyraźnie pastwi się nad swoją matką, która wychowuje go samotnie po tym jak odszedł od nich ojciec – psiarz. Zarówno nieznośny bachor jak i matka zachowują się dziwnie i nie są sympatycznymi osobnikami. To sprawia, ze reszta uczniów trzyma się od naszego bohatera z daleka. Wyjątkiem jest jedna dziewczyna z klasy, która zachowuje się przyjaźnie w stosunku do nastolatka. Dziewczyna jest nową uczennicą w klasie i stała się obiektem pożądania naszego bohatera jak i jego rywala – popularnego chłopka z początku odcinka. Kolejne wydarzenia przybliżają nam ten dziwny związek miłosny. Nasz bohater posiada manekina, z którym to rozmawia i ubiera go tak jak dziewczyna, w której się zabujał. Wszystkie próby nawiązania kontaktu z nastolatką nie wypalają bo popularny chłopak uderza do niej pierwszy. Koniec końców chłopakowi udaje się nawiązać dziwaczną relację z dziewczyną poprzez odwiedzanie jej rodziców i spędzanie z nimi czasu. Nadopiekuńcza matka zamartwia się o swojego syna co tylko jeszcze bardziej go wnerwia. Kiedy nasz bohater w końcu wznosi się na wyżynę odwagi i chce się umówić z koleżanka ta mu odmawia bo spotyka się już z popularnym chłopakiem. Dochodzi do szarpaniny i zamieszania. Popularny chłopak wyjawia sekret dyrektorki i naszego bohatera. Jakiś czas temu nastolatek zakochał się w innej koleżance ta go nie chciała. W kilka dni później znaleziono jej ciało w lokalnym jeziorze. Nikt nie ma pewności co się stało ale wszyscy podejrzewają nastolatka o morderstwo. To sprawiło, ze każdy trzyma się od niego z daleka. Z oczywistych powodów ta historia wstrząsnęła dziewczyną, która stała się nowym obiektem miłości bohatera. Dochodzi do konfrontacji pomiędzy nastolatkiem a dziewczyną. W efekcie kłótni chłopak popełnia samobójstwo a historia skupia się na jego matce. Pani dyrektor zaczyna widzieć i słyszeć ducha swojego syna. Jedynym sposobem na uspokojenie go jest odprawienie rytuału zaślubin przez szamana.

Matka udaje się na cmentarz w poszukiwaniu niedawni zmarłej dziewicy, która może stać się żoną syna. Mimo odprawienia odpowiedniej ceremonii syn nie jest zadowolony bo nie pasuje mu nowa współmałżonka. Z tego powodu pani dyrektor rozpoczyna poszukiwanie nowej partnerki dla syna. Wybór pada na dziewczynę, w której zakochany był nasz bohater. Pani dyrektor podstępem zaprasza uczennice do swego domu po czym morduje ją i chowa u siebie w piwnicy w drewnianej trumnie. Teraz wszystko powinno już być w porządku. Jednak matka zaczyna widzieć ducha zabitej dziewczyny. Szaman wezwany na pomoc odkrywa ciało zamordowanej a matka pozbawia się wzroku i ląduje w wariatkowie. Duch syna nie opuści jej już nigdy i para wspólnie spożywa posiłki.

hbo-asia-folklore-image-4-cr

Kolejna koreańska opowieść o duchach nie wprowadza zbyt wiele nowego do tamtejszego kina grozy. Mongdal jest jednak całkiem sprawnie wykonany a sama historia jest niezła. Nie ma tutaj zbyt wiele typowego straszenia, ale jest klimat i mamy okazję poobcować z okropnymi, chorymi ludźmi. Jest to efekt gry aktorskiej, która jest naprawdę dobra. Podczas oglądania tego odcinka Folkloru byłem na serio wściekły na matkę i jej okropnego syna.

Interesującym aspektem tego filmu jest coś co zachodniemu widzowi może nie rzucić się w oczy. Otóż Mongdal (몽달) to jeden z typów duchów ( gwisin귀신) występujących w koreańskiej kulturze. Jest to duch niezamężnego kawalera (w naszych czasach prawiczka), który z powodu samotności nie może zaznać spokoju w zaświatach. To sprawia, że szamani odprawiają rytuały zaślubin duchów podobne do tych przedstawionych w filmie. Z tego co czytałem na temat koreańskich duchów Mongdal zazwyczaj prześladuje swoją ukochaną z czasów, kiedy jeszcze żył. W kontekście filmu jest to o tyle interesujące, że duch chłopaka prześladuje wyłącznie swoją matkę a końcowa scena produkcji to przypomnienie momentu, w którym nastolatek mówi swojej matce, ze ją kocha. To w połączeniu z trochę dziwnym związkiem pomiędzy dwóją bohaterów tego odcinka Folkloru nadaje przerażającej historii jeszcze mocniejszy wydźwięk.

Mongdal jest bez najmniejszych wątpliwości w czołówce epizodów tego nietypowego serialu HBO. Historia trzyma w napięciu, ma całkiem niezłe momenty i prezentuje nam elementy obcej kultury. Towarzyszy temu dobre wykonanie i solidna gra aktorska.

Świetny pomysł na antologię

Ciekawe jest to, że Folklor jest antologią mocno powiązaną tematycznie. Mieszanka historii z różnych krajów Azji ma jeden wspólny mianownik, którym jest rodzina. Każda historia prezentuje nam jakiś aspekt familijnych więzi. Jest trochę o miłości matki do syna, która potrafi pokonać najpotężniejsze demony. Ta sama miłość zostaje jednak przedstawiona również jako obsesja prowadząca do morderstwa. Mamy opowieści i grzechach przeszłości i ich konsekwencjach. Te potrafią doprowadzić kogoś na skraj szaleństwa i do niezwykle okrutnej zemsty. W przypadku innych cierpienie z przeszłości nie musi się jednak przełożyć w powielanie zła. Jest także odrobinka na temat poświecenia dla rodziny. Może nim być praca w niezwykle trudnych warunkach, albo darowanie swojego życia w zamian za życie najbliższej nam osoby. Każdy z 6 odcinków tej produkcji kładzie zaskakująco duży nacisk na tematykę rodziny. Wychodzi to jednak całości na dobre bo zestawienie ze sobą historii i potraktowanie ich jako rożnych spojrzeń na te same problemy dodaje całości większej głębi. Nie wiem jednak czy było to celowe działanie twórców, czy tylko moja nadinterpretacja tego co oglądałem przez kilka godzin.

Połowiczny sukces

Folklor to połowiczny sukces. Jako antologia horrorów ta produkcja sprawdza się co najwyżej przeciętnie. Brakuje tu naprawdę strasznych historii, o których będziemy szeptać ze znajomymi. Sztampowe opowiastki o duchach i potworach nie zaskakują nas niczym nowym i naprawdę trudno tutaj o coś mrożącego krew w żyłach. Jednak program ten daje nam wgląd w kulturę i tradycje kilku odległych krajów. Nie jest to może rozbudowane spojrzenie na problemy trapiące mieszkańców Japonii, Singapuru czy Tajlandii, ale napotykamy rzeczy, o których mogliśmy wcześniej nie słyszeć. Z tej perspektywy Folklor wypada naprawdę dobrze i jest czymś dosyć oryginalnym. Ja ze swojej strony mam nadzieję, że doczekamy się kolejnej serii tego programu. Jest tutaj potencjał, który w rękach dobrych scenarzystów i sprawnych reżyserów może być wykorzystany w pełni. W końcu przydałby się nam jakiś godny następca Three… Extremes, a pierwszy sezon Folkloru na pewno nim nie jest.