Guinea Pig 2: Flower of Flesh and Blood

W kręgu fanów horrorów znana jest historia o tym jak Charlie Sheen obejrzał pewien niezwykle brutalny film i był przekonany, że jeden z jego kolegów wręczył mu kasetę VHS z nagraniem prawdziwego morderstwa. Aktor wezwał FBI i rozpoczęto dochodzenie aby ustalić czy ktoś naprawdę uwiecznił makabryczną zbrodnię na taśmie magnetowidowej. To wydarzenie z początku la 90. sprawiło, że pewien niszowy, niskobudżetowy japoński horror stał się legendarną, niesławną produkcją, o której słyszał prawie każdy miłośnik filmowej krwi i flaków. Piszę oczywiście o Guinea Pig 2: Flower of Flesh and Blood.

Podwójna dawka flaków

Guinea Pig to seria filmów, które nie są ze sobą powiązane w jakikolwiek sposób poza faktem, że są niskobudżetowymi japońskimi horrorami stawiającymi na gore. Z tego powodu Flower of Flesh and Blood nie ma wiele wspólnego z oryginalnym filmem. No może poza tym, ze obie produkcje koncentrują się na torturowaniu kobiety i łatwo pomylić te horrory z filmami typu snuff. Innym elementem łączącym obie produkcje jest to, ze koncentrują się one na przemocy i nie posiadają prawie żadnej fabuły. Z tego powodu oba filmy można opisać jako 40 minut pokazu niezwykłego i odrażającego sadyzmu.

Oczy mordercy nigdy nie kłamią.

Mocny początek

Guinea Pig 2: Flower of Flesh and Blood rozpoczyna się od ściany tekstu informującego nas o tym, że w kwietniu 1985 roku Hideshi Hino otrzymał bardzo dziwną przesyłkę od jednego ze swoich fanów. Mangaka otrzymał 8mm film, bardzo długi list i kilkanaście zdjęć przedstawiających makabryczną zbrodnię. Film, który zaraz zobaczymy jest rekonstrukcją bazującą na informacjach z tych materiałów. Już na samym wstępie zostajemy poinformowani, ze to co zobaczymy to tylko fikcja i film. Jednocześnie gdzieś z tyłu głowy ma nam siedzieć, że ktoś naprawdę dokonał tych rzeczy i istnieje nagranie z prawdziwą wersją zbrodni, którą zobaczymy.

Kwiat ciała i krwi

Kolejna sekcja filmu to nagranie VHS przedstawiające wybór ofiary naszego mordercy i to jak jest ona śledzona przez zabójcę. Wszystko obserwujemy z perspektyw pierwszej osoby z nielicznym ujęciami z perspektyw trzeciej osoby. Ta krótka sekwencja jest naprawdę niepokojąca i mocna ze względu na realizm przedstawionych wydarzeń . Wszystko dzieje się bez muzyki czy dialogu i równie dobrze mogłoby być nagraniem jakiegoś prawdziwego stalkera śledzącego kobietę przez puste ulice Tokio.

Właściwa część filmu zaczyna się z chwilą przebudzenia się kobiety w piwnicy należącej do dziwacznego, pomalowanego mordercy, który nosi hełm samuraja. Zabójca bierze kurczaka i zabija go przy okazji informując kobietę, że czeka ją taki sam los. Koleś nie patyczkuje się i podaje kobiecie jakąś substancję odurzającą po czym zrywa z niej część ubrań. Flower of Flesh and Blood porzuca motyw eksperymentu na temat wytrzymałości człowieka na rzecz czegoś kompletnie innego i znacznie bardziej teatralnego.

Guinea Pig 2
Samuraj z metropolii.

Samuraj morderca przemawia wprost do nas i informuje nas o tym co robi i zaczyna cytować wiersze na temat piękna agonii. Zadawanie bólu jest tutaj rytuałem a tortury mają być sztuką. Szybko zaczyna być bardzo nieprzyjemnie i wręcz obleśnie. Widzimy i słyszymy rozcinane i rozszarpywane ciało kobiety, które staje się “płótnem” pomylonego artysty. Jest naprawdę, ale to naprawdę brutalnie bo widzimy rozczłonkowywanie kobiety, które ma pozwolić jej rozkwitnąć. Samuraj jest naprawdę pomylony a to co robi jest kwintesencją torture porn.

Poezja przemocy

Guinea Pig 2: Flower of Flesh and Blood to eksploracja umysłu perwersyjnego mordercy, którego fetyszem jest rozczłonkowywanie kobiet i zamienianie ich w dzieła sztuki. Tylko tyle można powiedzieć na temat tego filmu. 40 minut tej produkcji to okazja na poznanie odrobinę lepiej umysłu kogoś, kogo nigdy nie chcielibyśmy spotkać.Może się wydawać, że film ten jest bardzo podobny do części pierwszej. Różnica jest tutaj to, że w oryginale grupka przestępców delektowała się w przemocy i zadawaniu bólu. Tutaj mamy szaleńca, któremu nie chodzi o przemoc i ludzkie cierpienie tylko coś, co on pojmuje za piękno i sztukę. Tortury są tylko skutkiem ubocznym procesu przemieniania kobiety w “dzieło”.

Guinea Pig 2
Reszta obrazka musiała zostać wymazana ze względu na krew i flaki.

Trudno napisać coś pozytywnego o tego typu produkcji. Mówimy w końcu o bestii, która w nieludzki sposób znęca się nad swoją ofiarą. Jednak muszę przyznać, że jest w tym wszystkim coś fascynującego. Po pierwsze Hideshi Hino, podobnie jak przedstawiony w filmie samuraj stara się zamienić przemoc w sztukę. Wychodzi to bardzo dziwnie i całość odpycha, ale znajdzie się grupka ludzi, których takie coś przyciągnie. Po drugie przez te kilkadziesiąt minut zostajemy przeniesieni do umysłu człowieka, który potrafi sam sobie wytłumaczyć nieludzkie rzeczy, które wyczynia. Osobiście nie jestem w stanie zrozumieć jak można kogoś zabić. Tym bardziej nie jestem w stanie wyobrazić sobie uzasadnienia dla sadyzmu i tortur. To jest coś co jest dla mnie nie pojęte. Flower of Flesh and Blood prezentuje nam kogoś, kto jest w stanie uzasadnić sobie robienie niewyobrażalnych rzeczy. Nie jestem przekonany czy film robi to dobrze i szaleni mordercy naprawdę tak myślą. Nie zdziwiłbym się jednak gdyby, przynajmniej w niektórych przypadkach tak właśnie było.

Kontrowersyjny film o zabijaniu

Podobnie jak w przypadku części pierwszej cyklu Guinea Pig mamy do czynienia z produkcją która jest znacznie bardziej interesująca z powodu wydarzeń z nią powiązanych niż ze względu na jakość samego filmu. Poza wspomnianym zamieszaniem za sprawą amerykańskiego aktora mamy także masę innych zdarzeń związanych z Flower of Flesh and Blood.

Guinea Pig 2
Narzędzia zbrodni.

Za film odpowiedzialny jest Hideshi Hino – mangaka znany z kilku naprawdę zakręconych horrorów. Prace artysty są bardzo specyficzne i koncentrują się na gore i pokręconych historiach. Hino stoi za tym filmem dlatego, że jeden z członków ekipy odpowiedzialnej za pierwszą cześć Guinea Pig był fanem komiksów mangaki. Twórczość Hino wpadła w łapy jednego z producentów i ten od razu skontaktował się z artystą by zacząć pracę nad sequelem.

Guinea Pig 2 to jeden z filmów, które były zakazane w wielu krajach. Produkcji oberwało się nawet w rodzimej Japonii i film został wycofany z dystrybucji przez japońskie rady edukacji ze względu na gorszące sceny. To tylko pomogło tytułowi w odniesieniu sukcesu i staniu się undergroundowym klasykiem.

Prawda gorsza od fikcji

Najtragiczniejszym zdarzeniem związanym z cyklem Guinea Pig jest aktywność seryjnego mordercy. Pewien chory psychicznie Japończyk dokonał serii makabrycznych zbrodni, porywając, torturując, gwałcąc i zjadając części ci ciała 4 dziewczynek w przedziale wiekowym 4- 7 lat. Bestia nazwana mordercą otaku została schwytana podczas kolejnej próby porwania dziecka. Podczas dochodzenia wyszło, że w pokaźnej kolekcji filmów mordercy znalazły się produkcje z serii Guinea Pig. Zbrodniarz podobno został zainspirowany przez jeden z filmów do dokonania makabrycznych czynów i upamiętnienia ich. Policja i media potępiły cały cykl a Flower of Flesh and Blood uznano za inspirację z powodu zbieżności scen filmu do czynów jakich dokonał szalony morderca. Zabójca został stracony w 20 lat po dokonaniu makabrycznych zbrodni a filmowy cykl został na zawsze napiętnowany.

Jak już wspominałem cała otoczka Guinea Pig 2: Flower of Flesh and Blood jest bardziej interesująca od samego filmu. Oczywiście jeśli można uznać aktywność powalonego mordercy, nekrofila i kanibala w jednym za coś interesującego. Drugi film stawia na znacznie więcej gore w porównaniu z oryginałem przez co film wydaje się mniej realistyczny. Jest tak do momentu aż zaczniemy czytać o zbrodni o której wspomniałem już w tym tekście. Wtedy prawda staje się straszniejsza od fikcji.

Z oczywistych powodów nie polecam tego filmu nikomu. Guinea Pig 2: Flower of Flesh and Blood nie jest filmem, do którego należy kogoś zachęcać. To raczej coś, co ogląda się z ciekawości i później żałuje się straconego czasu i obiadu, który wylądował na podłodze.

A co Ty o tym sądzisz?