Guinea Pig 4: Mermaid in a Manhole

Pewne rzeczy potrafią nieźle zagnieździć się w naszym mózgu i nie będą dawać nam spokoju przez długi czas. Wie o tym dobrze każdy kto przez dłuższy okres miał w głowie jakąś piosenkę lub panicznie boi się psów w wyniku nieprzyjemnego doświadczenia z dzieciństwa. W moim przypadku dochodzi do tego dziwna fascynacja pomysłem z opisywanego dzisiaj filmu. Jako dzieciak przeczytałem opis filmu o pewnym mężczyźnie, który wyławia z wody syrenę i korzysta z jej ciała jako farby do namalowania pewnego obrazu. Nie wiem czemu, ale ta dziwaczna fabuła niskobudżetowego horroru do mnie przemówiła. Samego filmu nie widziałem przez długie lata, ale to on stał się inspiracją między innymi dla krótkiego opowiadania o artyście, który w wyniku inspiracji “przemienia” kobietę w syrenę.

Guinea Pig 4: Mermaid in a Manhole

Królik doświadczalny 4: Syrena w kanale to polski tytuł czwartej odsłony niesławnego cyklu Guinea Pig. Za stery powraca kultowy mangaka Hideshi Hino, który odpowiada za najgłośniejszą części serii, czyli Kwiat ciała i krwi. Film wydany w 1988 roku, podobnie zresztą jak część trzeci odchodzi od czystego gore i serwuje nam więcej fabuły, która ma lepiej tłumaczyć istnienie niezwykle brutalnych scen. Nie ma co ukrywać, że nadal mamy do czynienia z torture porn, ale całość nie idzie w stronę naśladowania filmu typu snuff tylko staje się czymś bardziej eksperymentalnym.

Malarz i kanałowa syrenka

Bohaterem filmu jest malarz, który boryka się z problemami w życiu osobistym. Artysta wybiera się na przechadzki po kanałach w poszukiwaniu inspiracji. Na miejscu mężczyzna spotyka ranną syrenę. Sytuacja robi się jeszcze dziwniejsza, kiedy nasz bohater zabiera ranne stworzenie do domu. Syrena nie jest zainteresowana leczeniem i pragnie zostać uwiecznioną na portrecie.

Ta nietypowa historia wciągnęła mnie już od pierwszych chwil. Fabuła jest tu zaprezentowana w sporej części bez słów. O różnych wydarzeniach dowiadujemy się podsłuchując rozmowy plotkujących sąsiadów bohatera. Jest to ciekawy zabieg, który sprawdza się zarówno jako sztuczka jak i przybliżenie nas do tematyki filmu. No bo Guinea Pig 4 to coś więcej niż krotki film o malowaniu. Łatwo się domyślić, że produkcja ta porusza temat radzenia sobie ze stratą i walki z niepamięcią. Mamy także odrobinę na temat sztuki i roli percepcji w naszym życiu.

Test wytrzymałości

Jeśli chodzi o gore to jest raczej obleśnie bo w film oglądamy rozkładające się ciało. Na pierwszy plan wypełzają tutaj robaki wypadające z ran na ciele syreny. Momentami jest krwawo, ale to właśnie robale, żółć i ropa czynią ten film wyzwaniem dla naszego brzucha. Jest to całkiem interesujące ze względu na to, że fani horroru przyzwyczajeni się do krwi i latających części ciała. Nikt nie jest przyzwyczajony do oglądania umierającej i gnijącej osoby.

Problemy, problemy

Guinea Pig 4: Mermaid in a Manhole jest przez wielu uważany za najlepszy film w dziwacznej serii horrorów. To ze względu na to, że tej produkcji najbliżej do prawdziwego/typowego filmu. Mamy coś więcej niż tylko pokaz gore. Jest interesująca fabuła, ciekawe momenty i zaskakujące zakończenie. To wszystko prawdopodobnie dlatego, że Mermaid in a Manhole miało być prawdziwym, kinowym horrorem. Jednak zamieszanie z seryjnym mordercą rzekomo inspirującym się cyklem Guinea Pig pogrążyło ten projekt. Hideshi Hino – reżyser zarówno tego filmu jak i najbardziej kontrowersyjnej części drugiej miał pecha i jego kariera filmowa zakończyła się na tych dwóch projektach. Prawdopodobnie jest to efekt niezwykłych kontrowersji i tego, że artysta został napiętnowany po zbrodniach „zainspirowanych” jego filmem.

Zdecydowanie warto

Mermaid in a Manhole to ciekawa odsłona cyklu Guinea Pig bo jest kompletnie inna od pozostałych części. Resztę filmów dominuje gore w najczystszej postaci. Mamy osoby znęcające się i zadające cierpienie swoim ofiarom lub tych którzy ranią siebie. W tym wypadku jest jednak inaczej bo źródłem szokujących scen jest rozkładające się ciało . W filmie nie chodzi o przemoc i tortury tylko sztukę i obsesję. Dzięki temu mimo swojej obleśności horror o syrence jest czymś hipnotyzującym.

Guinea Pig 4: Mermaid in a Manhole

Moim zdaniem Guinea Pig 4: Mermaid in a Manhole to absolutny szczyt krwawej, japońskiej serii. Ten niepozorny filmik to coś więcej niż kolejna porcja flaków i krwi. Po części to efekt tego, że Hino wykorzystał ten film do poruszenia ważnych dla siebie tematów, rzeczy do których nawiązywał już w swoim mangowym debiucie – Zoroku.

Syrenka ma w sobie to coś

Trochę szkoda, że Guinea Pig 4: Mermaid in a Manhole nie jest filmem pełnometrażowym. Mam wrażenie, ze ta produkcja skrywa w sobie olbrzymi potencjał i przy większym budżecie i dopracowaniu byłaby klasykiem. Mocna i mrożąca krew w żyłach historia połączona z solidnym scenami zapada w pamięć na długo. Niestety nie taki los był pisany temu tytułowi. Ten naprawdę ciekawy i oryginalny film zostanie zapamiętany tylko jako przypis w historii jednej z najbardziej kontrowersyjnych filmowych serii horrorów. Szkoda bo Syrena w kanale zasługuje na znacznie więcej.